czwartek, 5 czerwca 2014

NOWE PASARCIKOWE CUDEŃKA :)

Dziś post o biżuterii. Dedykuje go mojej najwierniejszej fanki (Sis) która przypomina mi się o coś nowego :) Wygrałam jako osoba prywatna, w konkursie kreatywnym z okazji Dnia Mamy nagrodę od mojego ukochanego biżu sklepu internetowego www.pasart.pl .  Przy okazji domówiłam sobie jeszcze kilka potrzebnych drobnostek. Kiedy otrzymałam paczuszkę z wygraną  byłam bardzo, ale to bardzo miło zaskoczona. Zawartość paczki przyprawiła mnie o zawrót głowy, tyle skarbów cudnych w niej było że poczułam się jak ten Gollum z "Władcy pierścieni" który chodzi i mówi my precioussss :D Chętnie pokaże wam kilka moich pomysłów :)

Pierwsza w kolejce będzię szeroka czerwona bransoletka z kilku rodzai rzemienia.

Kolejna jest szeroka błękitna z dwóch rodzai rzemienia.

Zielono-turkusowa.

Szyty Amarantowy rzemień+shamballa. 

Jeszcze fiolecik ze złotem.

Starczy narazie bransoletek :) Teraz troche kolczyków :)




Na dzisiaj to koniec. Mam nadzieję, że podobają Wam się moje prace :) Ja szczęśliwa i zadowolona jestem, już nie mogę się doczekać, by zrobić kolejne cudeńka :)

środa, 7 maja 2014

PULPECIKI MIĘSNE Z PORĄ I MARCHEWKĄ


PRODUKTY:
*0,5 kg mięsa mielonego (ja użyłam wieprzowo-wołowego, ale można użyć swojego ulubionego),
*1 duża marchew,
*0,5 średniej pory,
*1 ząbek czosnku,
*bułka tarta,
*4 łyżki wody lub bulionu (obojętnie jakiego)'
*1 jajko,
*sól i pieprz, 
*trochę tłuszczu do smażenia.

PRZYGOTOWANIE:
Marchewkę myjemy, obieramy i zcieramy na tarce (duże oczka). Por myjemy przecinamy wzdłuż (żeby wychodziły ćwiartki) i tniemy w półpiórka. 


Do miski przekładamy mięso, por, marchew, dodajemy jajko, bulion, czosnek przeciskamy przez praskę, wsypujemy trochę bułki tartej i przyprawiamy solą i pieprzem. Mieszamy dokładnie. 


Folmujemy kuleczki obtaczamy w bułce tartej i delikatnie rozpłaszczamy.


Smażymy z obu stron na małym ogniu. Pulpeciki są pyszne i soczyste. Moje córeczki chętnie je jedzą i w ten sposób mogę im przemycić trochę dodatkowych warzyw :) 



~*~SMACZNEGO~*~

SZYNKA "GOTOWE DO PIECZENIA" SOKOŁÓW


Kiedy patrzę na to zdjęcie to czuję ten cudny zapach i smak :) Szynka była poprostu wyśmienita. Wróćmy jednak do początku. Po otwatciu opakowania był taki oto zestaw szynki w foli gotowej do pieczenia, oraz saszetka proszku do przygotowania ciemnego sosu:


Na odwrocie opakowania mamy wszystkie informacje na temat SZYNKI.  Wiem, że wielu z was uzna mnie za leniwą z powodu wstawiania dużej ilości fotek, ale nie chcę spisywać wszystkiego słowo słowo z opakowania skoro jest to tak ładnie opisane i zobrazowane :) 



Na naklejce załączone informacje o dacie ważności i wadze produktu (oczywiście paczuszke otrzymałam przed świętami więc data była ok) :



Mała informacja przed sposobem przygotowania:



Sposób przygotowania bardzo ładnie opisany,  "kochani" obiad poprostu robi się sam :) A zapach jest rewelacyjny....






Sposób przygotowania sosu, oraz dwie dodatkowe informacje, dla mnie jako rezulutnej mamy której marzy się rozciągnięcie czasu aby starczało go na wszystko to świetne informacje. Pierwsza to taka, że danie świetnie nadaje się na kanapki, druga, że można dania "Gotowe do pieczenia" zamrażać przed przygotowaniem, dla mnie to świetne rozwiązanie ponieważ gry brak czasu na stanie przy garkach  lub zjawią się niespodziewani goście, wyciągasz z zamrażarki i wrzucasz do piekarnika a danie samo się zrobi bez dodatkowego przyprawiania  :)




Chętnie zaprezentowałabym Wam jak wyglądał sosik, gęsty i bardzo ciemny a przy tym przepyszny, ale jak moje córeczki poczuły zapach mięska rozchodzący się po całym domku, to nie zdążyłam już zrobić zdjęcia  :) Mięsko było soczyste, zrobione bez dodatku tłuszczu co dla mnie bardzo ważne. Z całego serducha polecam wam SZYNKĘ z serii "GOTOWE DO PIECZENIA" jest poprostu świetna :)


~*~SMACZNEGO~*~ 

wtorek, 6 maja 2014

WYGRANA PACZUSZKA OD FIRMY SOKOŁÓW


Dziś post związany z moją wygraną paczuszką na Facebook-u. Nagroda (którą wygrałam jako osoba prywatna) jest od firmy SOKOŁÓW https://www.facebook.com/sokolowfanpage?fref=ts za konkurs świąteczny. Jury doceniło mój pomysła na idealne Święta Wielkanocne i otrzymałam super paczuszkę. Kurier przywiózł mi ją ekspresowo, dlatego ukłon w stronę firmy, że tak dobrze załatwili sprawę przesyłki. Kiedy otrzymałam karton, szybko z ciekawością go otworzyłam i moim oczom ukazała się śliczna torba termiczna.


Otworzyłam torbę a w niej ładnie zapakowane i obłożone wkładami chłodzącymi produkty SOKOŁÓW z serii "GOTOWE DO PIECZENIA". Była szynka, schab ze śliwką i boczek. 



Oczywiście dla każdego z produktów znajdzie się osobny post, aby bliżej przedstawić każdego z moich "gości" :D  Jedno co mogę wam zdradzić już teraz jest to, że są poprostu PYYYYSZNE :)

piątek, 4 kwietnia 2014

PULPECIKI W SOSIE POMIDOROWYM



Uwielbiam smak własnoręcznie zrobionych pulpecików w sosie pomidorowym. Wiem, że to danie bardzo łatwo dostać je gotowe w słoiku prawie w każdym sklepie spożywczym, ale nie są one zbyt smaczne. Poza tym kiedy ma się 4 osobową rodzinkę, taki słoiczek nie wystarczy. Dlatego taniej i dużo smaczniej zrobić je w domu. nie jest to trudne, a smak możemy sami dopasować do swoich gustów.

Będziemy potrzebowali:
*1/2 kg mięsa mielonego (według uznania,ja użyłam wieprzowego, ale może być mieszane lub indycze)
*1/2 dużej cebuli 
*2 ząbki czosnku
*bułka tarta 
*1 jajko 
*majeranek, sól, pieprz, cukier (jeśli nie przepadacie za majerankiem nie musicie go dodawać)
*1 słoiczek koncentratu 
*1 kostka bulion np warzywny
*woda
*trochę mąki.

Zaczynamy od włożenia mięsa w miskę. Cebulę kroimy w drobną kostkę, czosnek też w drobną kostkę lub wyciskamy przez praskę, dodajemy do mięsa, do tego jajoko, a jeśli widzimy że mięso jest dość suche polecam dodać 1-2 łyżki wody. Doprawiamy solą pieprzem i majerankiem do smaku, dosypujemy trochę bułki tartej i dokładnie mieszamy. Z masy "kulamy" (formujemy) małe pulpeciki. Warto co jakiś czas zamoczyć dłonie w zimnej wodzie, ułatwi to pracę.  W garnku nastawiamy wodę (ok litra), zagotowujemy ją z kostką i koncentratem, doprawiamy solą i pieprzem, a jeśli koncentrat był dość kwaśny dodajemy trochę cukru. Kiedy się zagotuje wrzucamy pulpeciki i gotujemy ok 30 minut. Ja zagęściłam "zaklepką" z wody i mąki, ale jeśli wolicie można wodę zastpić śmietanką. Ja uwielbiam to danie z chlebem, mąż z ziemniakami, ale moje córcie zażyczyły sobie dziś z makaronem LUBELLA koraliki :) 


~*~SMACZNEGO~*~

czwartek, 3 kwietnia 2014

FARMERSKI KURCZAK I ZIEMNIACZKI SZERYFA




    Będąc na zakupach w TESCO trafiłam na fajnie wyglądający stojak z nowymi przyprawami KAMIS. Pomyślałam sobie, a co mi szkodzi przetestować :) Tym właśnie sposobem w moim koszyczku znalazły się dwie nowe przyprawy, "Farmerski Kurczak" i "Ziemniaczki Szeryfa".

    Kurczaka przyprawiłałam solą oraz posypałam przyprawą "Farmerski Kurczak" Następnie włożyłam w rękaw do pieczenia i piekłam 1,5 h w 200 stopniach bez dodatku tłuszczu.



   Jeśli chodzi o ziemniaki, obrałam pokroiłam w ćwiartki i podgotowałam w osolonej wodzie do "delikatnej" miękkości. Nie mogą być zbyt miękkie ponieważ podczas przyprawiania by się rozpadły.  Odcedziłam, dodałam oliwy z oliwek posypałam przyprawą "Ziemniaczki Szeryfa" i piekłam przez 30 minut w 200 stopniach, co jakiś czas można przemieszać.


Jakie moje wrażenia z TESTOWANIA? Muszę przyznać że wyszło przepysznie. Wszystkim bardzo smakowało :) Chcę jednak zaznaczyć, że jeśli ktoś nie lubi pikantnych dań, to radzę delikatnie używać przyprawy do ziemniaczków bo jest dość pikantna :) Mi to bardzo odpowiadało, dlatego serdecznie polecam :) 


~*~SMACZNEGO~*~




BŁYSKOTKOWE NOWOŚCI


Dostałam od koleżanki adres do świetnego sprzedawcy. Wybór naprawde nieziemski, na dodatek można zrobić na ich stronce dodatkowo zakupy u wielu innych sprzedawców, i skorzystać ze wspólnej przesyłki. Za zakupy dostaje się punkty lojalnoościowe,a co za tym idzie? Darmowe przesyłki oraz rabat. Jeśli tylko firma nie będzie miała nic przeciwko, to bardzo chętnie ujawnie jej nazwę. Ja z moich zakupów jestem bardzo zadowolona :) Mają bardzo atrakcyjne ceny i jakościowo dobre produkty, a kontakt ze sprzedawcą jak marzenie. Przesympatyczna Pani odpowiedziała na wszystkie moje pytania.  Ja kupuję większość antyalergicznych, w nich też jest ładny wybór. Oto moje nowe skarbeczki :)


Udało mi się już zrobić z nich kilka cudeniek. Mimo że nie jestem profesjonalistką, robienie biżuterii sprawia mi straszną przyjemność. Wracając jeszcze do moich zakupów dodam, że sklep posiada świetnego bloga, na którym jest wiele kursów (darmowych) robienia biżuterii. Dla początkujących, jak i robiących biżuterię dłuższy czas znajdzie się tam wiele inspiracji :) A to kilka wykonanych przezemnie skarbeczków ;)




poniedziałek, 24 marca 2014

CZEKOLADOWA PYCHA




       To biszkopt czekoladowy, z kremem, polewą czekoladową konfiturą i prażonymi orzechami :) Zanim nabrał taki smaczek i formę kilka razy modyfikowałam przepisy. Moja rodzina go uwielbia, jest słoooodki, ale chyba w cieście o to chodzi, a zresztą mało jest ludzi którzy nie lubią czekolady :) Przepis zawiera produkty na ciasto wykonane w tortownicy 20 cm. Ja robiłam na zwykłej blaszcze zwiększając trochę proporcje.

BISZKOPT BEZ PROSZKU DO PIECZENIA
Produkty:
-5 jajek
- 3/4 szklanki cukru 
- 2/3 szklanki mąki pszennej (tortowej)
- 1/3 szklanki kakao.
Wykonanie:
Mąkę i kakao wymieszać i przesiać. Białka ubić mikserem na pianę, dodawać po troszku cukier, następnie po 1 żółtku. Następnie porcjami dodawać mąkę i wymieszać delikatnie łyżką, będzie bardziej puszyste, niż kiedy zrobilibyście to mikserem. Papierem wykładamy samo dno. Pieczemy w temperaturze 160-170 stopni przez 30-40 minut do tzw "suchego patyczka". 

ORZECHY PRAŻONE
Pół szklanki orzechów włoskich wsypujemy na blachę i po wyciągnięciu biszkoptu z piekarnika wkładamy w nagrzany piecyk. Jest to dużo wygodniejsze niż na patelni. Nastepnie wysypujemy je na ręcznik papierowy a drugim z góry pocierawy wykruszając gorzkie skórki. Wybierany orzechy i kroimy w mniejsze kawałki :)

KREM CZEKOLADOWY
Produkty:
- 2 jajka
- 3/4 szklanki cukru
- kostka margaryny Kasi
- 1 cukier waniliowy 
- 1 i 1/2 tabliczki czekolady (według uznania, ja używam mieszanej, daje trochę gorzkie, i głównie goplanę mleczną, tą w fioletowym opakowaniu przez wzgląd na to że mąż uwielbia jej smak, po świętach robiłam na gwiazdorkach z czekolady i też był  rewelacyjny :) 
- szczypta soli 
Wykonanie:
Jajka ubijamy z cukrem, cukrem waniliowym i szczyptą soli w kąpieli wodnej. Ubijamy tak długo aż znacznie powiększą swoją objętość i będą dużo bielsze. Odstawiamy do ostudzenia. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej . Margarynę ucieramy do białości (ja robię to mikserem) i dodajemy rozpuszczoną czekoladę (ważne żeby czekolada nie była zbyt ciepła). Następnie dodajemy po łyżce masy jajecznej. Krem gotowy, przed przełożeniem biszkoptu warto schłodzić.

POLEWA CZEKOLADOWA
Produkty:
- 125 gram margaryny
- 1/2 szklanki cukru pudru
- 3-4 łyżki kakao
- 3-4 łyżki mleka
Wykonanie:
W garnuszku rozpuszczamy margarynę z cukrem pudrem, ściągamy z ognia i dodajemy kakao i mleko. dokładnie mieszamy i polewa gotowa.


Przecinamy biszkopt, na dowolną ilość warstw, jedną z nich smarujemy cieniutko dżemem, ja użyłam truskawkowego "JAMAR" którego miałam w domu, ale równie dobrze może być malinowy czy porzeczkowy dla przełamania smaku. Przekładamy kremem, a na wierzchu polewamy przestygniętą polewą i posypujemy orzeszkami. Ciasto gotowe. 

   ~*~SMACZNEGO ~*~

piątek, 21 marca 2014

PIERWSZY POST

Pierwszy post to chyba najtrudniejsza (wbrew pozorom) rzecz którą  musiałam ostatnio zrobić, ale myślę że na początku zawsze najtrudniej. Pomyślałam, że na początku się przywitam i napiszę wam o tym co będziecie mogli znaleźć na moim blogu. Wiem, że skrót do tego macie już z prawej strony w opisie o mnie ale to tylko skrót, a jak wiadomo, nikt nie lubi tracić czasu na coś co go nie interesuje dlatego jeśli ktoś przeczyta pierwszy post, będzie wiedział "co i jak". Jako mamusia najważniejsze są dla mnie dom i rodzina. Mam męża i dwie córeczki, a moja rodzinka lubi smacznie zjeść :) dlatego napewno znajdziecie na moim blogu wiele przepisów. Moją pasją jest robienie biżuterii, chętnie podzielę się z Wami  moją inwencją twórczą i pokażę co zrobiłam, a jeśli tylko firmy nie będą miały nic przeciwko, dam adresy sklepów :) Zdradzę w tajemnicy że przyszła do mnie paczuszka z produktami i mam nadzieję już jutro wkleić pierwszy pościk z biżuterią :) Kolejnym tematem będzie coś o czym mało kto pisze, a ja mam taki zamiar, a konkretnie rzecz biorąc zakupy w "Second hand-ach". Wiele ludzi się tego wstydzi, a ja nie, kupuje córeczkom za naprawde małe pieniążki wiele markowych pięknych ubranek, wiele z nich jest nowych jeszcze z metką. Właśnie tymi zdobyczami mam również zamiar się z Wami dzielić.  Będą również różne inne  tematy związene z domem i rądziną. Będziemy testować różne nowości i rzeczy z którymi nie mieliśmy jeszcze do czynienia. Mam nadzieję że się spodoba i będziecie do mnie zaglądać :D